środa, 29 stycznia 2014

moje psy

Pierwotnie post miał przedstawiać  moje ubrania, a nie psiaki, ale nie mogłam im się oprzeć, kiedy zaczęły same się wpychać pod obiektyw... :D 
 

Oto przedstawiam Wam moje dwa największe skarby - Maxwella i Cookie!
Nie wyobrażam już sobie bez nich życia, bo nikt nie wita w domu tak szczerze i z taką miłością, jak one. 

 No dobrze, może zacznę najpierw od ich krótkiej charakterystyki.

Na pierwszy ogień idzie Cookie - nie dlatego, że ją wyróżniam. Po prostu kobiety mają pierwszeństwo.

Cookie urodziła się 8 września 2013 roku i ma 4,5 miesiąca. Jest rasową Chihuahuą krótkowłosą. Do mojego domu trafiła w sumie zupełnie przez przypadek. Znajoma jest posiadaczką suczki tej właśnie rasy i pewnego dnia dowiedziałam się, że spodziewa się potomstwa. Nigdy jakoś nie przepadałam za małymi pieskami (nie to, że nie lubiłam - po prostu darzyłam większą sympatią duże rasy zapewne ze względu na Maxa), ale kiedy zobaczyłam jednodniowe szczeniaki, po prostu się zakochałam - od pierwszego wejrzenia. 



Patrząc na to zdjęcie chyba mi się nie dziwicie, co? Dodam, że Missi (mama) na tym zdjęciu waży ok. 2,5 kg to wyobraźcie sobie jak malutkie były te szczeniaczki. :) Najbardziej w oko wpadła mi właśnie brązowa kuleczka i od tamtej pory wiedziałam, że będzie moja! 

Takie oczka robi, kiedy całuję ją po szyi, bo to jej ulubione miejsce. 

Gdy otwieram lodówkę lub szeleszczę czymś w kuchni, Cookie jest przy mnie pierwsza, a Maxwell dogania ją po kilku sekundach. ;)














Teraz czas na mojego pierworodnego.

Maxwell  jest rasy labrador retriever. 15 lutego skończy dziesięć lat, mimo to wciąż wygląda i zachowuje się najwyżej na cztery. Dlatego zapewne jest prawiczkiem. Nazywam go takim "dużym dzieckiem", bo najchętniej ciągle by się przytulał i bawił. Śpi oczywiście ze mną, co nie jest takie komfortowe, gdy 40 kg żywej wagi położy mi się na nogach. ;) Ogólnie mogę go nazwać psem idealnym, nie licząc jego zachowania na spacerach. Nasz spacer wygląda dokładnie tak (z tym, że ja też latam z nim od prawej do lewej i odwrotnie):





Jednak, kiedy przychodzi co do czego, to udaje biednego, jakby działa mu się krzywda.






Patrzyli się oczywiście na mnie, kiedy coś jadłam. ;)


Ich ulubiona miejscówka w domu, kiedy świeci słońce (Cookie robi zimny łokieć).


Widać kto dominuje w tym związku. ;)


Dosłownie...




Jutro po południu mam zamiar zrobić zdjęcia w końcu na dworze, więc następny post będzie na pewno ze stylizacją. Przede mną jeszcze tylko dwa egzaminy i FERIEEEE. :D Do następnego!



buty - Adidas Originals | sukienka - sh | bluzka - Bershka

14 komentarzy:

  1. Jakbym widziała i czytała o swoim labradorze:) Tylko, że mój ma 7 lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojaaaaaa jakie cudeńka:D moja ziomalka ma takie 2 pieseczki, na żywo są jeszcze słodsze niż na zdjęciach:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecudaki! Zwierzęta są fantastyczne - moje trzy koty to dla mnie najlepszy odstresowywacz :)
    Zarówno Cookie jak i Max to przekochane pieski :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo, ja tez mam labika, tylko czarnego i dwa lata starszego od Twojego! I coz… ma identyczne cechy jak Twoj (to chyba charakterystyka rasy), ale przyznam, ze niestety coraz rzadziej bywa dzieckiem, wiec ciesz sie tym poki czas;((( Zwierzaki sa po prostu cudne!
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
  5. Cookie wygląda na tą, która rządzi w domu =]

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne zdjęcia ;) "Ale faza" mnie po prostu rozwaliło :D

    OdpowiedzUsuń
  7. genialne oba, napatrzeć się nie mogę, ślę pogłaszczki dla nich! :) ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. czytałam i oglądałam wczoraj;D:D:D Twoje psiaki są genialne!:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie słodziaki. Ja również bardziej jestem przekonana do dużych psiaków, ale Twoja Cookie mnie urzekła! I te jej uszka :) Do naszego domu niedawno również zawitał szczeniak - mieszaniec labradora :) Póki co jest strasznie niesforna, ale wszyscy domownicy mają nadzieję, że niedługo głupoty jej wyjdą z głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. dziękuję za komentarz ;) słodkie zwierzaczki

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam! Są takie słodkie! <3
    Może mojemu Elmo też sprawię towarzysza...

    OdpowiedzUsuń
  12. są boskie ! Ile bym dała za takich czworonożnych przyjaciół. Czekam z niecierpliwością jak pójdę na swoje i razem z chłopakiem stworzymy swój zwierzyniec : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdybym mogła to też miałabym ogromną gromadkę psiaków w domu :D

      Usuń

"nie obrażam się na hejty jak na chmury za deszcz"
BISZ