sobota, 12 października 2013

czarna jesień

Nareszcie znalazłam idealny płaszcz - bez wszechobecnych w sieciówkach złoceń, ćwieków i innych błyskotek. Już wiem, że posłuży mi jeszcze przez kilka sezonów. Koń jaki jest, każdy widzi, ale wspomnę jeszcze o butach, które zostały wczoraj zakupione po kilku godzinach poszukiwań najnormalniejszych w świecie skórzanych botków.
A co u mnie? Trzy pierwsze dni tygodnia spędzam na uczelni, resztę mam wolną. Jak dla mnie super:) W czwartek jadę robić tatuaż - napis na długości całego przedramienia. Rozpoczęłam już zbieranie pieniążków na następne, które stworzą rękaw na prawej ręce. Moja mama jedzie oczywiście ze mną, aby dokończyć swój znak nieskończonej nieskończoności ozdabiając go moimi imionami i datą urodzenia. Znak i napisy stworzą jej bransoletkę, którą z czasem będzie uzupełniać o nowe ozdoby. :D

płaszcz Monnari/ kapelusz i torebka Reserved/ botki Mohito/ spodnie H&M/ okulary Carry/ bluzka Pull&Bear

7 komentarzy:

  1. świetne zdjęcia <3 super zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sliczna stylizacja <3 Slicznie wygladasz! Obserwujemy?
    xoxo
    Urszula www.fashfab.blogspot.com

    Can you please like our facebook page too? www.facebook.com/fashfabx

    OdpowiedzUsuń
  3. omatkoboska! to jest genialne i już! bez dwóch zdań!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mowisz, ze znalazlas idealny plaszcz nie taki jak w sieciowkach...bo przecież sieciowki nie sa faszyn. Tymczasem ty cala jestes tu ubrana w sieciowkach. Nie rozumiem Twojej logiki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytaj ze zrozumieniem posty - tylko tak Ci mogę odpowiedzieć ;)

      Usuń

"nie obrażam się na hejty jak na chmury za deszcz"
BISZ