wtorek, 29 października 2013

CO2




CO2

my
wino
zmięta kołdra
szept
brak tchu

ślina i pot
kilka słów
jestem Twoją...
Ty wiesz
rozpalone ciała
pragnące siebie nawzajem

wyzwalasz mnie
Twoja dłoń tworzy pętle na mej szyi
zaciskasz ją jak kajdanki na mych dłoniach
uzależniasz mnie
nie potrzebujemy nic więcej

CO2 miłości i pragnienia
śliny
potu
spermy

i łez
rozkosz
ból
ekstaza
biała rzeka
naszego orgazmu


chcę wyrazić więcej, ale dzisiejszego wieczora nie potrafię tego ubrać lepiej w słowa. krążą po mojej głowie, ale nie mogę ich w żaden sposób przelać na "papier". dziękuję

wtorek, 15 października 2013

łyżeczka



"łyżeczka"

wiruję
tak
mi dobrze
źle
jednak
kłamstwa
wchodzę do biblioteki
w mojej głowie
wypożyczam
po raz kolejny
tę samą książkę
ciężko
mi
się
czyta

precz

odejdźcie
nie chcę tego
po raz kolejny
to samo przychodzi

dlaczego
nie-e-e może

być

co to oznacza?
normalnie
co to za słowo?
znaczenie
jakie
ja
nie wiem
nie znam

wertuję strony
szukam hasła
spis treści
gdzie on jest
w mojej głowie
gdzie-e-e-e

na sześćdziesiątej dziewiątej stronie
znajduję siebie
chore
brakuje
pragnienie
chcę

powtarzam życzenie
kilkukrotnie
wypowiedziane
głośno
wykrzyczane

gardło boli
za głośno
za mocno
za dobrze
proszę

chcę poczuć
trochę normalności
dowiem się
co oznacza to słowo
pomóż mi
tak bardzo potrzebuję
chcę
proszę

szukam siebie
poniedziałek szukam
podpal
wtorek szukam
środa
nalej
czwartek
podpal
nalej
szukam
dalej
piątek wariuję
nic nie znalazłam
nikogo
pomóż
sobota
cisza
niedziela
nic nie wiem
gdzie
ja
jestem
pomóż
chcę
proszę

odnajdź mnie
odkryj mnie
dotknij krańcem swego języka
muśnij ustami
słowami
włosami
tak dosłownie
tak łagodnie
pragnij mnie
chcę
proszę

głód
rozpala nas
boję się
aby ten ogień nie zgasł


koniec
łyżeczka
ja sauté
chcę
tak bardzo proszę
do ostatniego tchnienia


moje wiersze są częścią mnie. można je interpretować na różne sposoby, gdyż jest w nich wiele niedopowiedzeń i zawiłości. dziękuję za to, że przeczytałaś/eś. zaczynam, ale nie kończę. to początek mnie. jeszcze długa droga, ale na samą myśl o niej, dostaję ciarek na ciele. pozytywnych. motyle w brzuchu. chcę osiągnąć samospełnienie. osiągnę. osiągnę wszystko. wiem.

sobota, 12 października 2013

czarna jesień

Nareszcie znalazłam idealny płaszcz - bez wszechobecnych w sieciówkach złoceń, ćwieków i innych błyskotek. Już wiem, że posłuży mi jeszcze przez kilka sezonów. Koń jaki jest, każdy widzi, ale wspomnę jeszcze o butach, które zostały wczoraj zakupione po kilku godzinach poszukiwań najnormalniejszych w świecie skórzanych botków.
A co u mnie? Trzy pierwsze dni tygodnia spędzam na uczelni, resztę mam wolną. Jak dla mnie super:) W czwartek jadę robić tatuaż - napis na długości całego przedramienia. Rozpoczęłam już zbieranie pieniążków na następne, które stworzą rękaw na prawej ręce. Moja mama jedzie oczywiście ze mną, aby dokończyć swój znak nieskończonej nieskończoności ozdabiając go moimi imionami i datą urodzenia. Znak i napisy stworzą jej bransoletkę, którą z czasem będzie uzupełniać o nowe ozdoby. :D

płaszcz Monnari/ kapelusz i torebka Reserved/ botki Mohito/ spodnie H&M/ okulary Carry/ bluzka Pull&Bear