sobota, 11 maja 2013

MY NAME IS CARRIE BRADSHAW! ....yyy for one day.

Za co kocham modę? Za to, że dzięki niej mogę wyrazić siebie samą. Dzisiaj miałam ochotę zostać Carrie Bradshaw z jej licealnych lat. Ubrałam na siebie typowe kobiece kolory - róż, biel, fiolet, a na ramię zarzuciłam torebkę inspirowaną bohaterką Seksu w wielkim mieście. No może Carrie nie ubrałaby trampek na platformie, ale coś ze mnie musiało dzisiaj pozostać... ;) Dzisiaj wyjątkowo wiosennie/letnio/pastel/flower/mint/kolorowo/różowo/szalone kolorki. Jak szaleć to szaleć, w końcu wiosnę mamy.

Torebkę od babci przyozdobiłam lakierami do paznokci, na pół godziny przed rozszerzeniem z polskiego. Mogę to wytłumaczyć, jako nagły przypływ pomysłu. Trochę poniosło mnie z ilością printów na genialnej fakturze torby, no ale... Sukienka jest na żywo półprzezroczysta (transparentna/mgiełka fashion blog romwe asos hit bloggerek, kto nie z bloggera i allegro ten nie zrozumie!) i wygląda w świetle dziennym przepięknie, lecz moja lustrzanka Sony Ericsson Xperia 10x mini pro (zdjęcia genialne jakościowo, żaden najlepszy aparat nie dorównuje temu telefonowi, przepraszam za pomyłkę - lustrzance).



 W dzisiejszej sesyjce wzięła udział również moja ukochana Mama. Artystyczna dusza, moja pierwsza i wierna czytelniczka, kochająca kolory, przeróżne dodatki oraz najlepsza przyjaciółka. Najpiękniejsza kobieta na świecie! Była trochę zawstydzona, gdy cykałam jej focie, lecz uważam, że wyszły bardzo dobrze.

Takie my, śmieszki, na koniec. Papapapapapapappapapapapap, to next time lovely bloggers!!!!!!!!!!!!!!1111



Ja: Sukienka sh (całe 12 zyka<3333)/ Koszula 20-letnia, po Mamie/ Okularqi Iloko.pl/ Trampki Sequinshoes.pl/Torebka po Babci + DIY inspirations Carrie Bradshaw/ Zegareczki i dodateczki Tommy Hilfiger&no name

Mama: Spódnica Monnari/ Bluzka Marks&Spencer/ Sweterek sh/ Baleriny Kazar/ Okulary Ray-ban

17 komentarzy:

  1. fantastycznie wyglądasz w tych okularach, przypominasz mi wtedy siostry Olsen, których urody jestem wielką fanką <3

    OdpowiedzUsuń
  2. no to rzeczywiście, pielęgnacja pełną parą :) polecam jeszcze olejek z kiełków pszenicy- na moje włosy bardzo dobrze działa, może u Ciebie również by się sprawdził.
    Co do matmy, to najważniejsze, że będzie zdane :)
    Torebkę ozdobiłaś genialnie! poza tym mam wrażenie, że jak Ci się znudzi wzorek, to można go potraktować zmywaczem i torebka na tym nie ucierpi ;d świetny pomysł.
    A mamę masz wspaniałą i widać, że macie super kontakt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję <3 kontakt mamy wspaniały, co jest niestety rzadko spotykane. mam nadzieję, że będę choć w małym stopniu taką mamą, jak Ona :)

      Usuń
  3. bardzo mi się podoba Twój post!
    obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładna mama, niech się nie wstydzi i częściej występuje na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie to przeczytała i pozdrawia! :)

      Usuń
  5. śliczną masz spódnicę ! i torbe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna różowa koszula i spódniczka w kolorach czerwieni bieli i czerni! :)) Rowniez obserwuje i zycze dobrej nocy :) Pozdrawiam,
    Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nad wyglądem bloga muszę jeszcze popracować, to dopiero początek :)
    co do dobrych kontaktów z mamą, to rzeczywiście jest rzadko spotykane, ale ja na szczęście mam cudowną mamę i podobnie jak Ty mam z nią bardzo fajny kontakt. W sumie mam tylko ją, więc może to też z tego wynika.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesteście piękne! Twoja stylizacja jest świetna - pomysł na przerobienie torebki genialny - kolory fajnie ją ożywiły. Wyglądasz uroczo, ale przecież wiesz, że jestem Twoją fanką :)))
    Mama również świetnie ubrana - szczególnie podoba mi się spódnica :)))
    Pozdrawiam Was serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie posty! Bardzo pozytywny:) Super blog na pewno będę tu zaglądać.
    Pozdrowienia

    PS: Dzięki za odwiedziny na moim Blogu ;)

    OdpowiedzUsuń

"nie obrażam się na hejty jak na chmury za deszcz"
BISZ