wtorek, 2 kwietnia 2013

KOŁOBRZEG part 1 - KRATKA



 

LJ KARWEL - Idę Sam


Cześć! W Kołobrzegu miałam małą przerwę od bloga i internetu, co mi dobrze zrobiło. Wprawdzie internet jako taki był (z telefonu), ale ja do osób cierpliwych nie należę, więc czekanie po kilka minut na otwarcie każdej strony wyprowadzało mnie z równowagi. :p Miałam ogromną nadzieję, że wiosna w końcu zawita do Nas i narobię pełno zdjęć, ale trochę się przeliczyłam biorąc same wiosenne rzeczy... Na szczęście mój dziadek należy, tak jak ja, do osób o niskim wzroście i mogłam nosić jego zimową kurtkę na wieczorne spacery z psem. :P Święta upłynęły mi bardzo spokojnie na "nicnierobieniu". Nie obchodzę ich w sposób duchowy, jedynie traktuję to wszystko jako tradycję rodzinną i okazję do spotkania się w szerszym gronie (w moim przypadku jedynie z mamą i dziadkami:P). Po przyjeździe do dziadków, zabrałam się prawie od razu za robienie sernika i ciasta marchwiowo-buraczanego, na które przepis podam w następnym poście. Buziaki:)














3 komentarze:

  1. Pieknie !
    Zapraszam do mnie - blog o odchudzaniu, ćwiczeniach i zdrowym trybie życia. Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  2. szalik świetnie ożywia stylizację :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również obserwujemy ;)
    ps. dobra stylówa!

    OdpowiedzUsuń

"nie obrażam się na hejty jak na chmury za deszcz"
BISZ