poniedziałek, 22 kwietnia 2013

MOJA FILOZOFIA ŻYCIA - uśmiechnij się! :)



Jakie jest Twoje nastawienie do życia? Ciągle boisz się porażki, nadchodzącej przyszłości, niepowodzeń w miłości? Czy może codziennie rano otwierasz oczy i dziękujesz za wszystko co Cię otacza? Jesteś wdzięczny za swoją rodzinę, przyjaciół, zdrowie? Większość z Was na pewno wybiera tą pierwszą opcję - strach. Ten post nie ma na celu Was umoralniać, lecz jedynie przedstawić moją wizję patrzenia na świat.

Jestem zdania, że wszystkie dobre lub złe rzeczy przyciągamy sami do siebie. Poprzez nasze czyny, pracę i myślenie. Zawsze uważałam się za osobę pozytywnie nastawioną do świata, lecz nie zdawałam sobie sprawy z tego, że przyciągam do siebie bardzo często złe myśli. Przez to poznałam smak niepowodzenia i niepotrzebnie zamartwiałam się nad różnymi sprawami. Często żałowałam wielu rzeczy, lecz teraz uważam, że dzięki "głupim" decyzjom z przeszłości naprawdę wiele się nauczyłam. Po co żałować, jeśli tego i tak nie odwrócimy? Możemy jedynie skupić się na własnej osobie i o nią walczyć.

Napiszę teraz banał - życie jest tylko jedno, więc trzeba je przeżyć jak najlepiej. Tak wiem, oklepane strasznie. Ale czy to nie jest prawda? Czy nie w banałach tkwi urok życia? Czy chcesz tak naprawdę marnować życie, wciąż tkwiąc myślami w sprawach z przeszłości? Żałować niewykorzystanych szans i zmarnowanych dni? Ja na pewno nie. Potraktuj to wszystko jako nauczkę i szansę na lepsze postępowanie. Myśl o tym co jest w Tobie piękne, dobre i jaka czeka Cię wspaniała przyszłość. Ile możesz zdziałać w trakcie swojej egzystencji na tym świecie. Wiele z Was po przeczytaniu tego tekstu pomyśli sobie "eee, łatwo jej powiedzieć". Naprawdę? Nie warto użalać się nad sobą. Nie chcę teraz litować się własną osobą, jaka ja to biedna byłam w swoim życiu i ile przeżyłam, lecz próbuję wytłumaczyć Wam prostą rzecz. Nie, nie byłam. Takie rzeczy się zdarzają ciągle. W moim krótkim, osiemnastoletnim (no już dziewiętnasty rok idzie;)) życiu przeszłam naprawdę wiele, przez śmierć najbliższej mi osoby - Taty i konsekwencjami z tym związanymi. Bywało bardzo różnie. Ale zaczęłam inaczej myśleć. Przestawiłam swój mózg na zupełnie inny tor. Co się stało, to się nie odstanie (brzmi to pewnie "zimno", lecz nie to mam na myśli). Nikt nie zadba o Twój własny tyłek lepiej, jak Ty sam. Walcz o samego siebie.

Egoista - nadmierna albo wyłączna miłość do samego siebie. Egoista kieruje się przeważnie własnym dobrem i interesem, nie zwracając zbytniej uwagi na potrzeby i oczekiwania innych. Odnosi wszystko do siebie, patrzy na świat poprzez pryzmat "JA", nie uznaje wewnętrznie systemu wartości społecznie akceptowanych.
źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Egoizm_%28psychologia%29
Egoistka, zakochana w sobie - to tylko niewielka ilość określeń, jakimi byłam nazywana przez ludzi przez swoje całe życie, którzy nie znają chyba znaczenia tego słowa. Czy będąc szarą myszką, która nienawidzi własnej osoby i tylko wyszukuje w sobie najgorsze rzeczy, masz szansę na dobre życie? Krótko i zwięźle - nie. Bo ciągle coś będzie Cię blokować w drodze do celu. Zacznij zmieniać życie od samego siebie. Powoli, ale do przodu. Ja wierzę w siebie i swoje możliwości. Zdarzają się zwątpienia, lecz odrzucam złe myśli najdalej jak mogę. Nie myślę już, że będzie dobrze. Teraz wiem, że jest dobrze i tak pozostanie.

A teraz uśmiechnij się! :)


Spodnie Amisu/ Narzutka Clockhouse/ Zegarek Tommy Hilfiger/ Buty Sequinshoes.pl/ Okulary Iloko.pl

niedziela, 21 kwietnia 2013

"... a Ty włączasz play i płyniesz w oceanie moich myśli" + przepis na pizzę

 

"... a Ty włączasz play i płyniesz w oceanie moich myśli"



Wszystkie zdjęcia z wczoraj. Nic ciekawego nie przychodzi mi do głowy, by tu coś wystukać, więc zostawiam Was ze zdjęciami i poniżej daję przepis na pizzę mojego autorstwa. 

Czapka i okulary Iloko.pl/ Sukienka Marks&Spencer/ Kamizelka H&M + DIY/ Naszyjnik Apart/ Tenisówki Sequinshoes.pl
Czapka Iloko.pl/ Kurtka Wrangler/ Spodnie Kappahl/ Tenisówki Sequinshoes.pl








PIZZA NA CIENKIM CIEŚCIE Z BROKUŁAMI, MOZZARELLĄ I GRILLOWANYM KURCZAKIEM


 SKŁADNIKI NA CIASTO:

- 0,5 kg mąki
- pół drożdży świeżych
- sól 
- pieprz
- cukier
- letnia woda

SKŁADNIKI NA SOS POMIDOROWY:

- przecier pomidorowy
 - oliwa z oliwek
- sól
- pieprz
- cukier
- 5 ząbków czosnku
- bazylia


SKŁADNIKI NA SOS CZOSNKOWY:

 - 1 duży jogurt naturalny
- 5 ząbków czosnku
- sól
- pieprz
- odrobina cukru
- pietruszka zielona (akurat w domu nie miałam pietruszki, więc dodałam szczypiorek :P)


SKŁADNIKI NA FARSZ:

- opakowanie brokuł mrożonych
- 2 piersi z kurczaka
- 1 duża czerwona cebula
- 3 opakowania mozzarelli light
  
 

PRZYGOTOWANIE:

1. Rozgniatamy drożdże z cukrem, odrobiną wody i odrobiną mąki. Wszystko mieszamy i czekamy aż zaczyn wyrośnie. Dodajemy mąkę (na oko), oliwę z oliwek, 2 szczypty soli i wyrabiamy ciasto, aż uzyskamy konsystencję, która odrywa się od dłoni. Ciasto rozkładamy na tortownicy/blaszce.

2. Ciasto smarujemy sosem pomidorowym, kładziemy wszystkie składniki według uznania i wsadzamy do pieca. Smacznego :)

Pizzę zrobiłam na blaszce widocznej powyżej oraz w małej tortownicy. 2 kawałeczki z tortownicy poszły na obiad, a blachę zamroziłam na jakąś okazję (np. niespodziewanych gości). :)

czwartek, 18 kwietnia 2013

matura to bzdura




W chwili pisania tego posta zostało mi 15 dni i 19 godzin do rozpoczęcia pierwszego egzaminu maturalnego. W sumie to już mam mini-przedmaturalne-wakacje, bo w szkole nic nie robimy. Fajnie, nie? Wraz z wiosną, która w końcu (mam aż ochotę wstawić tutaj tysiące serdusheq <333333 i wykrzykników) nadeszła, wczoraj odwiedziłam po raz pierwszy od 3 miesięcy siłownię i zaliczyłam wieczorne bieganie obwodnicą do Darłówka i z powrotem. Mój brak kondycji dał mi się ostro we znaki, bo pierwsze 10 minut szybkiej jazdy na rowerku spowodowało niemal palpitację serca, a wysiłek przypomniał mi wszystkie używki (mówię oczywiście o kawie i herbacie, bo przecież o niczym innym), jakich sobie dostarczałam w ostatnim czasie, aby rozweselić sobie brzydkie, zimowe dni. WWO - Damy radę w słuchawkach zmotywowało mnie. Czyż człowiek nie jest wpływowy? Mój plan na ten miesiąc? Codziennie siłownia i bieganie/rower oraz nauka do matury

http://jakisdziwnykoles.files.wordpress.com/2011/01/troll_face-bmp.jpg?w=630 

Okej, nie tak wszystko na raz. To pierwsze na pewno, lecz druga opcja... Hmmm... 



Jeansowa koszula Kappahl/ Koszula w kratkę Marks&Spencer/ Spódnica Next (sh)/ Trampki Sequinshoes.pl/ Bransoletka i okulary Iloko.pl/ Spodnie Calvin Klein
Na ostatnich zdjęciach mam na sobie spodnie, bo z powodu wczorajszej dość wysokiej temperatury, gotowałam się w czarnej, pogrzebowej spódnicy. Moje cudowne odrosty powoli robią naturalne ombre i już nie mogę się doczekać naturalnego koloru na całej głowie. :)